Wybór szczeniaka, to bardzo ważna decyzja życiowa. Niby to oczywiste, ale do jakiego stopnia ważna, najczęściej zdajemy sobie sprawę zbyt późno. Decyzja ta dotyczy przecież nie tylko naszego życia, ale przede wszystkim psa, który od chwili przyjęcia do naszego domu jest w 100% zdany na nas. Jego zdrowie, bezpieczeństwo, dobre samopoczucie, wszystko zależy od człowieka. Stajemy się jego ukochanym Panem/Panią, ono – szczenię, potem dorosły pies – naszym najlepszym przyjacielem. A to do czegoś zobowiązuje. Zakładamy, że ta więź będzie trwać jak najdłużej, przynajmniej kilkanaście lat. Dlatego wybór szczeniaka powinien być dokonany świadomie, mądrze i odpowiedzialnie. Ale co to właściwie znaczy?

Wybór szczeniaka – czym nie należy się kierować.

To, czym należy się kierować wybierając szczeniaka dla siebie, nie ma nic wspólnego z tym, czym ludzie zwykle się kierują. Najczęstsze niewłaściwe motywy mające wpływ na nasz wybór szczeniaka, to:

  • UpodobaniaAch! jak mi się ta rasa podoba! – pod wpływem uroku psa sąsiadów
  • ModaKupmy owczarka niemieckiego. One są takie mądre! – jak ten z filmu Czterej pancerni i pies
  • PrzekonaniaTen pies jest ostry i będzie dobrze pilnował naszego domu – nie poparte wiedzą i doświadczeniem
  • WyobrażeniaKupmy yorka! Ta rasa jest mała, to nie będzie wymagająca
  • LitośćWeźmy jakiegoś biednego psa ze schroniska!
  • Spełnianie zachcianekOjejku, jakie śliczne pieski! Mamo kup mi jednego! – na widok gościa sprzedającego szczeniaki na ulicy

Wybór szczeniaka – czym powinniśmy się kierować.

Czym nie należy się kierować, już wiemy. Zatem, co należy wziąć pod uwagę, wybierając szczeniaka dla siebie.

  • Czy mam dostatecznie dużo czasu i pieniędzy, by zapewnić psu jego potrzeby fizyczne i psychiczne – odpowiedniego żywienia, ruchu, zabawy i szkolenia. Przy czym od razu zaznaczę, że fakt, iż ma się ogródek koło domu i pies może w nim biegać cały dzień, nie ma nic wspólnego z zapewnieniem psu jego psychicznych potrzeb. Bo to tak, jakby wychowywać dziecko pozwalając mu przebywać godzinami na podwórku, zapominając, że ono potrzebuje być z rodzicami, bawić się z nimi, uczyć się od nich i chodzić do szkoły.
  • Czy temperament psa i mój pasują do siebie – podstawowy argument, często pomijany przy wyborze psa. Pewne rasy psów potrzebują szczególnie dużo aktywnego ruchu, intensywnego biegania i zabawy/pracy z człowiekiem. Takie są m.in. husky i owczarki. Pozbawione tych możliwości, często zamieniają się w szczekające demony, w agresorów, uciekinierów, bądź niszczycieli mienia właściciela. Wieszamy wtedy przysłowiowe psy na psie, a winę ponosi człowiek.
  • Czy znam rodziców szczeniaka, jego pochodzenie – bardzo istotne, by wiedzieć, czy przodkowie naszego upatrzonego psa nie chorowali na jakieś choroby genetyczne. Poza tym, warto znać hodowlę, poznać opinie o niej by wiedzieć, czy szczenię było dobrze socjalizowane na wczesnym etapie swojego życia.
  • Czy pies/szczenię mnie akceptuje – już na najwcześniejszym etapie życia psa można zauważyć, czy nasz potencjalny milusiński będzie chciał nawiązać z nami relacje. Obserwując uważnie miot, zachowanie poszczególnych szczeniąt, można dostrzec cechy charakteru danego psiaka. Czy jest zainteresowany człowiekiem, który przyszedł go oglądać, czy woli raczej broić z resztą rodzeństwa. Myliłby się ten, kto by pomyślał, że każdy mały pies jest taki sam.

Wybór szczeniaka dużej rasy

Powyższe argumenty są szczególnie ważne, gdy decydujemy się na psa dużej rasy. Wszelkie błędne decyzje i wybory będą skutkować dużo bardziej dokuczliwymi konsekwencjami, niż w przypadku wyboru psa małej rasy. Obserwując szczenięta pod kątem wyboru psa dla siebie, dobrze jest się zdecydować się na takiego, który od początku wykazuje zainteresowanie twoją osobą. To trochę tak, jak z zapoznawaniem się z nowymi kolegami w szkole. Łatwiej nawiązać znajomość, przyjaźń z kimś, komu nie jesteśmy obojętni.

Zasady powyżej opisane, o których wielokrotnie mówił w swoich programach Zaklinacz psów Cesar Millan, potwierdziły się w przypadku naszego własnego psa. Jesteśmy już razem prawie 11 lat, w pełnej harmonii i przyjaźni. Ale nasz związek, to nie przypadkowe spotkanie człowieka z psem, tylko rezultat bardzo przemyślanego działania, poszukiwań, zdobytej wiedzy z książek, czasopism fachowych i programów telewizyjnych. Na naszego obecnego psa czekaliśmy ponad rok i przez cały ten czas przygotowywaliśmy się do naszego spotkania.

Jak dokonaliśmy wyboru naszego psa?

Zdecyduj jakiego kupisz psa dopiero, kiedy dobrze poznasz rasę

Uzi Polaris, bo tak się nazywa nasz czarny Groenendael, to jedna z czterech odmian owczarków belgijskich. Osobiście, tą rasą zafascynowany jestem od dawna. Wcześniej miałem już trzy inne belgi, potocznie zwane gronkami. Kocham owczarki belgijskie za ich inteligencję, żywe usposobienie i wspaniały przyjacielski charakter, a dostojny wygląd Groenendaeli jest przysłowiową wisienką na torcie. Wszystkie moje belgi pochodziły z hodowli Polaris nieżyjącej już pani Grażyny Frost z Borówna koło Chełmna. Wybrałem tę hodowlę, ponieważ poznałem ją na wystawach psich piękności. Widziałem psy pani Grażyny jak się zachowują na ringu, jaki mają potencjał. Zobaczyłem też, z jaką miłością i oddaniem ona i jej córka, traktują wszystkie swoje psy podczas wystaw i potem też na miejscu w ich hodowli. Pani Grażyna zawsze trzymała nadzór nad swoimi wychowankami nawet po tym, gdy trafiły do nowych właścicieli. Zdarzało się, że potrafiła zabrać psa od właściciela, który nie zapewniał mu należytej opieki. Dlatego i tym razem wspólnie z moją partnerką zdecydowałem się na kolejnego psa p. Grażyny.

Wybór szczeniaka zaczęliśmy od wyboru przyszłych rodziców

Matkę naszego psa wybraliśmy ze wspomnianej hodowli Polaris. Na ojca naszego przyszłego pupila wybraliśmy wspaniałego psa z charakteru, z wyglądu i z pochodzenia. Został nim Orion Jerez Fan Jo-Bo’s Hiem, pies wielce utytułowany na ringach wystawowych całej Europy, podobnie jak i jego potomstwo. Przejrzeliśmy jego drzewo genealogiczne, aby poznać historię psa wstecz. Widzieliśmy, jak wygląda jego potomstwo, a niektóre z tych psów mieliśmy okazję poznać osobiście.

Teraz możemy zdecydowanie potwierdzić, że się nie zawiedliśmy. Uzi jest wspaniałym przyjacielem, towarzyszem, pogodny, przyjazny, bardzo chętny do współpracy, inteligentny.

Umów się z hodowcą na oglądanie miotu

Tak szybko, jak to możliwe, umów się z hodowcą na oglądanie miotu. Dzień, w którym chcesz zabrać szczenię do domu, to zdecydowanie za późno na poznanie siebie. W naszym przypadku tych wizyt było kilka. Przy każdej okazji zadawaliśmy sporo pytań, bacznie obserwowaliśmy szczenięta w kojcu i potem już w domu hodowczyni. Psiaki brykały pokazując, na co je stać. Kiedy nadszedł dzień wyboru szczeniaka, w stadzie były dwa psiaki, które zwróciły naszą uwagę, ale zachowanie jednego z nich zdawało się mówić Fajni jesteście, lubię was. Weźcie mnie ze sobą. Tylko on reagował na nasze zaczepki. Przewracając się na podłodze o różne przeszkody, gramolił się w naszym kierunku, kiedy pukaliśmy palcami w podłogę. Przyznam szczerze, że maluch robił to tak skutecznie, że kiedy nadszedł moment podjęcia ostatecznej decyzji, nie mieliśmy wątpliwości, który z psiaków pojedzie z nami do domu. To był nasz Uzi. Przez te wszystkie lata, kiedy jest z nami, potwierdza się sposób, w jaki na nas reaguje. Dokładnie tak jak wtedy, gdy miał zaledwie 2 miesiące. Wystarczy, że będąc z nim w lesie zagwiżdżemy na niego, natychmiast przybiega do nas, albo staje w miejscu i ogląda się na nas. Nie mamy złudzeń, kto kogo wybrał ostatecznie 🙂

2-miesięczne owczarki belgijskie z hodowli Polaris, miot ‚U’. Wśród nich nasz Uzi – rok 2007.

Pozostała jeszcze jedna sprawa, na którą chciałbym zwrócić uwagę.

Wybór imienia dla szczeniaka.

Z zasady hodowca nadaje imiona sam, ale jako właściciel możesz psa nazwać po swojemu. My mieliśmy to szczęście, że mogliśmy sami wybrać imię na literę U, tak jak oznakowany został cały miot. Pamiętaj, nazywając psa, aby imię było krótkie – maksymalnie dwusylabowe – żeby dobrze i mocno brzmiało zwłaszcza, gdy psa wołasz.

Czy imię psa ma duże znaczenie?

Otóż tak, bardzo duże. Pamiętaj, że to blog o dużych psach, które są silne i szybkie. Dlatego, twoje wołanie psa na spacerze w sytuacji, która zapowiada konflikt z drugim psem, musi być szybkie i zdecydowane.W takich sytuacjach, zwracanie się do psa miękko i słabo brzmiącym imieniem (np. Pusia na owczarkę niemiecką), spowoduje, że twój pupil nie będzie brał cię poważnie.

Życzę udanych wyborów i pozdrawiam Andrzej Bączkowski

WYPRAWKA DLA SZCZENIAKA w PROMOCJI

Rabat -5 % dla czytelników naszego bloga, na akcesoria dla szczeniaka. Wpisz kod rabatowy w koszyku.

WYPRAWKA-5%

Aby skorzystać z promocji, przejdź do sklepu Duzepsy.pl.

Czytaj więcej postów >