Upływu czasu nie da się zatrzymać. Akceptacja tego faktu jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakich mamy nauczyć się w ciągu życia. Świadomość, że kiedyś od nas odejdzie nasz ukochany pies, kot, przyjaciel, towarzysz zabaw, a może i cichy powiernik naszych sekretów, powoduje ból w sercu. Takiego rozstania niestety nie unikniemy. Ważne jest jednak, abyśmy robili wszystko, co tylko możemy, aby przedłużyć życie naszego przyjaciela i możemy w tym względzie zrobić bardzo wiele.

Zwierzęta, tak jak i ludzie, potrzebują dobrego odżywiania i ruchu, by zachować zdrowie i sprawność na długie lata.

Tym razem, nie będę pisać o żywieniu psa. Dzisiaj o ruchu i pisząc o ruchu, który mamy zapewnić naszemu czworonożnemu pupilowi, nie mam na myśli codziennych spacerów po osiedlu wokół bloku.

Ruch, który zapewnia zdrowie, to intensywny marsz lub bieganie z psem. To taka aktywność, która powoduje znaczne przyspieszenie tętna.

Nasi sąsiedzi, którzy mieli pieski w podobnym wieku, jak nasz dziś 14-letni Bari, już dawno zauważyli, że Bari jest ciągle bardzo żywotny, potrafi biegać, skakać, bawić się, no może nie tak dynamicznie jak wtedy, gdy miał 2 lata, ale cały czas jest pełen wigoru. Ich psy zaczęły niedomagać już w wieku 5-6 lat, mając problemy z wchodzeniem po schodach.

Podczas, gdy psy naszych sąsiadów z osiedla odbywały zazwyczaj 10-20 minutowe spacery, podążając leniwym krokiem za właścicielem, korzystając z kilkumetrowej wolności, jaką daje smycz automatyczna, my od 8 lat, od czasu gdy kupiliśmy owczarka belgijskiego, naszego drugiego psa, wybieramy się regularnie na co najmniej godzinne intensywne spacery do lasu. Uzi, jak każdy duży pies, potrzebuje intensywnego ruchu i taki od samego początku staraliśmy się jemu zapewnić. Nasze wyprawy są nieraz dość długie i męczące. Bari, chociaż należy do małych psów, zawsze za nami nadążał, a nawet nas wyprzedzał. Szczęśliwy, radosny, nawet wówczas, gdy wracał do domu zmęczony z przysłowiowym językiem do ziemi.

Jakieś dwa lata temu zauważyliśmy, że Bari zaczyna mieć kłopoty z tylnymi łapkami. Gdy chodził trochę dłużej, zaczynały my drżeć mięśnie. Nie sprawiał wrażenia, jakby go to bolało, bo bez problemu pokonywał pagórki w lesie. Tylko czasami potykał się na schodach i przestał wskakiwać na kanapę.

Postanowiliśmy nie traktować go jak kalekę i uznaliśmy, że potrzeba mu więcej ruchu. Zdecydowaliśmy, że jogging z psem w lesie będzie odpowiednią formą terapii naturalnej. Zresztą, podjęliśmy to wyzwanie także dla poprawy naszej kondycji. Pokonujemy zwykle trasy ok. 5-kilometrowe, ale w tempie tak szybkim, jak tylko dajemy radę. Ku naszemu miłemu zaskoczeniu, w krótkim czasie wszystkie objawy niedomagania tylnych łapek Barusia zniknęły bez śladu.

Nasz starszy pies skorzystał z obecności w domu drugiego, młodszego i bardzo aktywnego psa. Taki tryb życia odbija się bardzo pozytywnie na zdrowiu  obu psów, ale to zwłaszcza po starszym Barim widać, jaki dobroczynny wpływ ma zapewnienie mu intensywnego ruchu, zamiast leniwego spacerku po osiedlu. Po jego zachowaniu nikt by się nie domyślił, że to pies 14-letni. Tymczasem, w ciągu ostatnich dwóch lat, większość rówieśników naszego Bariego, została uśpiona z powodu licznych chorób.

Ożywione spacery po lesie sprawiają, że krew krąży intensywniej i powoduje lepsze dotlenienie, a tym samym i odżywienie wszystkich organów wewnętrznych. Poza tym, układ ruchu – mięśnie, kości, ścięgna – poddany jest ciągłemu treningowi, co ma nieoceniony wpływ na dobre samopoczucie każdego psa.

Jak opóźnić starzenie się psa. Co możesz zrobić dla swojego pupila, by dłużej cieszył się życiem i zdrowiem?

Po pierwsze, zapewnić mu ruch i jeszcze raz ruch. Oprócz dobrego żywienia oczywiście. Jak to można zrobić, gdy na przykład mieszka się z dala od lasu lub gdy ma się las, ale samemu jakoś tak się nie chce.

Można nawiązać kontakt z sąsiadem/sąsiadką, którzy mają również psa i razem wybierać się do lasu na intensywniejszy spacer.

Zawsze trzeba mieć ze sobą jakąś atrakcyjną zabawkę, którą powinno się rzucać psu i zachęcać go do biegania. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest zwykła piłka z uchwytem, ułatwiającym rzucanie na większe odległości lub wyrzutnia piłki dla psa.

Pies, który od początku nie miał okazji bawić się z właścicielem, może początkowo nie wykazywać ochoty do biegania za piłką, czy aportem.

Ale to z czasem się zmieni, gdy tylko ty jako właściciel, zechcesz autentycznie bawić się z psem. Bo, gdy rzucasz psu od niechcenia jakiś patyk, po to tylko, by mieć przez chwilę psa z tzw. głowy, to nie oczekuj, że twój pupil będzie tryskał entuzjazmem do zabawy. Znamy takie przypadki z naszego doświadczenia. Spotykamy nieraz takich właścicieli, którzy narzekają, że gdy rzucą psu zabawkę, to ten nawet nie chce przynieść. Tyle, że mało zainteresowana aktywnością fizyczną mina i postura właściciela, wyraźnie komunikują, że aktywna zabawa z psem nie należy do jego pasji.

Pies będzie chętnie się bawił, aportował, gdy właściciel będzie odczuwał radość ze wspólnie spędzanego w ten sposób czasu. Inaczej, pies wyczuwa brak entuzjazmu u właściciela i reaguje podobnie.

Można kupić pas do biegania z psem i smycz z amortyzatorem do biegania po osiedlu, jeśli nie masz lasu w pobliżu. A jeżeli bieganie nie wchodzi w grę z jakiegoś powodu, to przynajmniej możesz się ubrać sportowo i odbywać z przypiętym do pasa psem intensywne, szybkie marsze, które wyjdą psu i tobie na zdrowie.

W wielu miastach coraz bardziej popularny staje się dogtrekking.

Dla dobra swojego przyjaciela, skorzystaj z możliwości brania udziału w takich aktywnych imprezach. To najlepszy sposób, by psu zapewnić długie, zdrowe i radosne życie. Przy okazji, sam jako właściciel psa się zdziwisz, ile możesz skorzystać z takich wypraw. My schudliśmy ładnych parę kilo 🙂 i nabraliśmy lepszej kondycji. Dzięki temu mamy energię i entuzjazm, którego niejednokrotnie brakuje ludziom o wiele młodszym od nas.

Podziel się swoimi spostrzeżeniami na temat dbania o zdrowie psa. Może zaproponujesz coś innego, co pozwoli czytelnikom bloga zastosować dla ich pupili.